Pan Jacek, wracając w wigilijne popołudnie samochodem do domu, wziął pod uwagę fatalną pogodę. – Zdjąłem nogę z gazu, ale kierowca wyjeżdżającego z drogi podporządkowanej samochodu nie zrobił tego i doszło do wypadku – pisze czytelnik.
Na szczęście nikomu nic się nie stało, sprawca kolizji od razu podał kontakt do swojego ubezpieczyciela, wezwano policję, spisano zeznania. Na początku tego roku towarzystwo ubezpieczeniowe przelało pieniądze, jednak kwota wystarczyłaby tylko na naprawę części szkód.
Pan Jacek wysłał pismo do ubezpieczyciela z prośbą o wyjaśnienia. W odpowiedzi otrzymał informację, że kwota odszkodowania została pomniejszona wskutek prawdopodobnego wzrostu wartości rynkowej pojazdu, gdyby stare części zostały zamienione na nowe.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.