Osoby bez odpowiednich kwalifikacji, a nawet wiedzy prawniczej na podstawie fikcyjnych zleceń próbują reprezentować strony na przykład w sprawach o rozwód. Skuteczną reprezentację ułatwiają im nieprecyzyjne przepisy procedury cywilnej, które nie dają sędziom możliwości podważenia wiarygodności coraz sprytniej skonstruowanych kontraktów zatytułowanych umowy stałego zlecenia.
– To niedopuszczalne, żeby w sprawie o rozwód, gdzie potrzebne jest pełnomocnictwo szczególne, strona reprezentowana była przez osobę, z która łączy ją stały stosunek zlecenia – uważa sędzia Ewa Waszkiewicz, przewodnicząca Stowarzyszenia Sędziów Sądów Rodzinnych.
Co więcej, fałszywi pełnomocnicy często sugerują swoim klientom, że posiadają kwalifikacje adwokatów lub radców prawnych. Do podpisania zleceń zachęca niska cena. Ale eksperci alarmują – w ten sposób można nie tylko przegrać sprawę, ale także zamknąć sobie drogę do uzyskania odszkodowania za błędy osoby, która nie ma obowiązku ubezpieczenia.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.