Komentarz GP: Kierowca bez winy

Jerzy Kowalski
Jerzy KowalskiDGP
15 kwietnia 2009

Obowiązkiem kierowcy jest okresowa kontrola stanu technicznego swojego auta. Natomiast na pewno do jego zadań nie należy sprawdzanie legalności działania stacji diagnostycznej.

Obywatel, wjeżdżając swoim autem w progi właściwie oznaczonej stacji, ma pełne prawo oczekiwać, że przekazany mu dokument sprawności pojazdu spełni wymogi przepisów. Jeśli niektóre ze stacji nie miały odpowiednich certyfikatów do działania, to nie może za to odpowiadać Bogu ducha winny kierowca. On w dobrej wierze ma prawo i obowiązek ufać funkcjonującym urzędom i upoważnionym przez nie podmiotom prywatnym. W innym przypadku uszczerbku dozna zasada legalizmu. Za błąd lub zaniechanie musi niestety zapłacić organ władzy państwowej. Nie może to być kierowca. Chyba że dopuścił się korupcji lub innego przestępstwa.

Pozostało 91% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Źródło: GP

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.

Autopromocja
381453mega.png
381439mega.png
381484mega.png