Właściciel nieruchomości nie odpowiada za awarie przebiegających przez nią wodociągów, jeżeli zostały one przejęte przez zakład wodno-kanalizacyjny. Nie są one wtedy częścią składową gruntu – orzekł Sąd Najwyższy.
Sprawa dotyczyła Wojciecha G., który kupił działkę na terenie upadłej stoczni Wisła w Gdańsku. Na nieruchomości znajduje się nitka wodociągu. W czasie gdy stocznia funkcjonowała, czerpano z niego wodę na potrzeby zakładów. Potem instalacje wodno-kanalizacyjne stoczni przejęła spółka S. zarządzająca miejskimi wodociągami w Gdańsku. I to jej Wojciech G. płacił za dostawy wody – na zasadzie ryczałtu. W 2008 r. na terenie jego gruntu doszło do awarii – stare instalacje rozszczelniły się i nastąpił wyciek ponad 20 tys. m sześc. wody. Spółka S. zamknęła wodociąg. O decyzję było tym łatwiej, że teren byłej stoczni był już od kilku lat podłączony do miejskiej sieci wodno-kanalizacyjnej. Spółka uznała też, że winnym całego zdarzenia jest Wojciech G., i zażądała od niego zapłaty ponad 60 tys. zł z tytułu zwiększonego zużycia wody spowodowanego wyciekiem.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.