100 tysięcy odszkodowania i odpowiedzialność producenta za tragiczne zdarzenie. Szczeciński Sąd Apelacyjny podtrzymał wyrok pierwszej instancji w sprawie Adriana, chłopca, który w kwietniu 2010 roku podczas zakupów z rodzicami zjadł granulki "Kreta".
Sędzia Iwona Wiszniewska w uzasadnieniu wyroku podkreśliła, że opakowanie ze środkiem do udrażniania rur było źle oznakowane i wadliwe: "Butelka, którą otworzył powód nie była należycie zabezpieczona. Tak zwana "bezpieczna zakrętka" w tym przypadku nie zadziałała. Dziecko bez problemu w ciągu niespełna 15 sekund otworzyło butelkę, od razu przytknęło ją do ust i połknęło zawartość"- podkreśliła.
Więcej o procesie pisaliśmy tutaj >>
Adwokat Szymon Matusiak jest zadowolony, że sąd utrzymał w mocy odpowiedzialność producenta na przyszłość: "Będzie to prowadziło na pewno do wysuwania kolejnych roszczeń w toku leczenia i rehabilitacji. Późniejsze skutki tego wypadku w życiu edukacyjnym i zawodowym dziecka, również będą się wiązały z kolejnymi roszczeniami, które będą mogli wysuwać rodzice a potem już dorosły Adrian"-mówił.
Chłopiec przeszedł dwie operacje plastyczne, spędził w szpitalu prawie trzy miesiące. Wciąż wymaga rehabilitacji: ma problemy z mówieniem.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu