Minister Ziobro idzie po sędziów TK. "To o dwa kroki za daleko"

Ziobro
Analiza przepisów prowadzi jednak do wniosku, że sam Zbigniew Ziobro niewiele może zrobić, by konsekwencje, o ile w ogóle można o nich mówić, wyciągnąćPAP / Jacek Turczyk
7 kwietnia 2016

Mimo różnych sygnałów o możliwości kompromisu spór o Trybunał Konstytucyjny rozrasta się niebezpiecznie. Między TK a rządem iskrzy nie na żarty. Oba konstytucyjne organy działają według różnych porządków prawnych. Trybunał na podstawie starych przepisów, bo uchylił tzw. ustawę naprawczą PiS. Rząd tego nie uznaje i chce, by TK orzekał na podstawie wspomnianej ustawy, co zademonstrował wczoraj Zbigniew Ziobro w piśmie do TK. Przyjęcie przez ministra sprawiedliwości założenia, że TK działa „poza konstytucyjnym i ustawowym reżimem”, powoduje, że ten organ zostanie poddany kontroli przestrzegania prawa podjętej przez prokuratora generalnego.

Jeśli rząd uzna, że działania TK są bezprawne, na co się zanosi, będzie musiał wyciągnąć z tego faktu konsekwencje. Podstawą pociągnięcia sędziów do odpowiedzialności mogą być przepisy o przekroczeniu uprawnień. Jak wynika z naszej analizy, nie dają one ministrowi możliwości łatwej interwencji, bo sędziowie chronieni są immunitetem, ale nie oznacza to, że takich działań Ziobro nie podejmie. Do uchylenia prawnej ochrony orzekających potrzebna jest zgoda zgromadzenia ogólnego sędziów trybunału.

Pozostało 91% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Autopromocja
381453mega.png
381439mega.png
381484mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.