Współsprawcy, czyli kto poniesie konsekwencje reformy sądownictwa

Sąd Najwyższy
Zaczęły się dni ważne dla wszystkich Polaków. Wybieramy kilkudziesięciu sędziów naszego najwyższego sądu.ShutterStock
21 sierpnia 2018

Każdy, kto się zgłosił do Sądu Najwyższego, bierze udział w głęboko niemoralnym przedsięwzięciu. Czy poniesie tego konsekwencje?

Zaczęły się dni ważne dla wszystkich Polaków. Wybieramy kilkudziesięciu sędziów naszego najwyższego sądu. Będą oni wytyczać linie orzecznicze w sprawach cywilnych i karnych. Będą decydować o ważności wyborów i rozpatrywać kasacje nadzwyczajne, czyli środek do podważenia niemal każdego prawomocnego orzeczenia. Będą wreszcie w izbie dyscyplinarnej decydować o tym, kto może być sędzią, adwokatem, radcą, notariuszem czy prokuratorem, a kogo należy pozbawić prawa wykonywania zawodu. Pozbawić dlatego, że zachowuje się niegodnie, a to wszystko – uwaga – w czasach, kiedy zarzuty zachowania niegodnego, łamania zasad etyki zawodowej stawia się w debacie wielkiej rzeszy osób, strasząc już zresztą nadchodzącą karzącą ręką dyscyplinarnej sprawiedliwości.

Pozostało 96% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Autopromocja
381453mega.png
381439mega.png
381484mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.