Ukarani przez UODO nie zawsze będą anonimowi

dokumenty urząd
„To kpina”, „Urząd boi się roszczeń odszkodowawczych”, „W efekcie osoby, których dane osobowe zostały naruszone, nie będą mogły dochodzić swoich roszczeń w sądzie” – to tylko niektóre komentarze, jakie wygłaszali eksperci po tym, jak prezes Urzędu Ochrony Danych Osobowych nie zdecydował się na upublicznienie nazwy spółki, na którą nałożył prawie milion złotych kary.ShutterStock
23 kwietnia 2019

Urząd Ochrony Danych Osobowych nie podał nazwy pierwszego naruszyciela RODO. Rynek krytykuje, ale przedstawiciele organu zapowiadają, że nie stanie się to regułą.

„To kpina”, „Urząd boi się roszczeń odszkodowawczych”, „W efekcie osoby, których dane osobowe zostały naruszone, nie będą mogły dochodzić swoich roszczeń w sądzie” – to tylko niektóre komentarze, jakie wygłaszali eksperci po tym, jak prezes Urzędu Ochrony Danych Osobowych nie zdecydował się na upublicznienie nazwy spółki, na którą nałożył prawie milion złotych kary. Rynek jednak szybko się dowiedział, że jest to spółka Bisnode.

Pozostało 94% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Autopromocja
381453mega.png
381439mega.png
381484mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.