Sukces reformy procedury karnej miał zasadzać się na wyprowadzeniu większości spraw z sądów. Ale zamysł ma marne szanse na realizację
Skrót artykułu
Aby udała się reforma procedury karnej w lipcu 2015 r., prokuratorzy muszą znacznie szerzej sięgać po tryby konsensualne – zakładające dogadanie się z podejrzanym. Twórcy reformy założyli, że wskaźnik ten podskoczy do 80 proc. Oskarżyciele mówią wprost: to myślenie życzeniowe, niepoparte żadnymi symulacjami. Obecne regulacje już dają szeroką możliwość wykorzystania tych ścieżek, gdy tylko jest taka wola stron. A efektów nie widać.
Autopromocja
Pozostało 99% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Pozostało 99% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.