Reforma kpk: Prokuratorzy wybierają pomiedzy dżumą a cholerą

Prawo
Próbując poradzić sobie z istniejącą niespójnością i wychodząc naprzeciw duchowi reformy, prokuratorzy z dużą ostrożnością zaczęli ograniczać zakres sprawowanego nadzoru nad prowadzonymi przez policję dochodzeniami. ShutterStock
17 sierpnia 2015

Nową procedurę karną oparto m.in. na założeniu (skądinąd słusznym), iż nadzór prokuratora winien być w postępowaniu przygotowawczym zogniskowany wyłącznie na sprawach najpoważniejszych.


Dochodzenia prowadzone o drobne występki mają pozostawać w gestii policji. Fundamentem, na którym oparto powyższe założenie normatywne, jest wyłączenie spod kompetencji prokuratora zatwierdzenia wydawanych przez policję postanowień o odmowie wszczęcia dochodzenia oraz postanowień o jego umorzeniu (gdy w jego trakcie nie postawiono żadnej osobie zarzutu).

Pozostało 93% treści
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną subskrypcją Premium.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące


Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Autopromocja
381536mega.png
381439mega.png
381557mega.png
©℗

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.