Autorzy reformy spodziewali się spadku liczby aktów oskarżenia

Prawo
Jak zauważa były minister, prokurator dwa razy się zastanowi, zanim wyśle sprawę do sądu. Zwłaszcza w sprawach gospodarczych.ShutterStock
27 sierpnia 2015

Minęły prawie dwa miesiące od wprowadzenia reformy procedury karnej, a do niektórych sądów wpływają tylko pojedyncze akty oskarżenia. Współautorzy reformy i eksperci z zakresu procedury karnej uspokajają: to tylko przejściowy efekt nowelizacji. Statystyki wyrównają się już na jesieni.

– Spodziewaliśmy się takiego spadku. To raczej krótkotrwałe zjawisko. Prokuratorzy testują nowe przepisy, wysyłają kilka aktów oskarżenia i patrzą, jak będą do nowych spraw podchodziły sądy – uważa współautor reformy prof. Paweł Wiliński z Uniwersytetu im. A. Mickiewicza w Poznaniu, członek Komisji Kodyfikacyjnej Prawa Karnego. Jak mówi, wielu oskarżycieli analizuje sprawy pod kątem rozszerzonych rozwiązań konsensualnych.

Pozostało 83% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Autopromocja
381453mega.png
381439mega.png
381484mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.