Autopromocja

Były szef "Faktów" wygrywa proces o ochronę dóbr osobistych

9 maja 2016

Warszawski sąd okręgowy nakazał wydawcy tygodnika "Wprost" i jego byłym dziennikarzom przeprosić Kamila Durczoka i zapłacić mu 500 tys. zł zadośćuczynienia. Wyrok nie jest prawomocny.

Przedmiotem sporu był artykuł w lutego 2015 r. "Kamil Durczok. Fakty po faktach" na temat znalezienia przez policję narkotyków w mieszkaniu wynajmowanym przez koleżankę byłego dziennikarza TVN i jej znajomą. W lokalu rzekomo odkryto także twardą pornografię i rzeczy osobiste Durczoka. Autorzy tekstu napisali też, że dziennikarz został przyłapany przez policję w chwili, gdy uciekał z mieszkania.

Wydawca "Wprost" już zapowiedział wniesienie apelacji. "W ocenie wydawcy Wprost, wyrok jest skandaliczny. Godzi w wolność prasy urzeczywistniającej się jako prawo do informowania społeczeństwa o sprawach ważnych. Z pewnością sprawą bulwersującą, a zarazem wymagającą ujawnienia, była kwestia obyczajności Kamila Durczoka – redaktora naczelnego głównego programu informacyjnego wiodącej stacji telewizyjnej w Polsce. Wydawca będzie składał apelację od tego orzeczenia" - czytamy w komunikacie PMPG Polskie Media, właściciel AWR "Wprost".

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Prawnik.pl

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.