Przez dłuższy czas byłam nękana przez byłego chłopaka. Ponieważ nie dawał mi spokoju, zgłosiłam to policji. Ku mojemu zaskoczeniu okazało się, że sprawa trafiła do sądu, ale ja nie biorę w niej udziału. Nie mogłam przejrzeć akt, nie otrzymałam też żadnej informacji o wyroku – pisze pani Paulina. – Ostatecznie dowiedziałam się, że sprawa zakończyła się wyrokiem nakazowym, a po jakiekolwiek informacje mam pójść na policję. Czy tak powinno być – dziwi się czytelniczka.
Wyrok nakazowy wydawany jest na posiedzeniu bez udziału stron, nie są one więc powiadamiane o jego terminie. Zatem pani Paulina – zgodnie z prawem – nie była zawiadomiona o sprawie, a sąd rozstrzygnął ją bez jej udziału. Sąd korzysta z takiego rodzaju rozstrzygnięcia, gdy – na podstawie zebranego w postępowaniu przygotowawczym materiału – uzna, że przeprowadzenie rozprawy nie jest konieczne, a okoliczności czynu i wina oskarżonego nie budzą wątpliwości. Dzieje się tak w sprawach, które nie wymagają przeprowadzania rozprawy, gdy kara wymierzana jest w postaci nagany, grzywny lub ograniczenia wolności. Sąd nie bada sprawy, lecz korzysta z postępowania uproszczonego, wydając jednostronny nakaz. Obwiniony może się z nim zgodzić lub nie, ale wyrok ma taką samą moc jak przeprowadzony na ogólnych zasadach.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.