Jestem stroną postępowania administracyjnego. Po otrzymaniu decyzji złożyłem odwołanie. Niestety, zostało ono odrzucone z powodów formalnych. Urzędnicy tłumaczyli, że pismo z odwołaniem wysłałem pocztą w poniedziałek, mimo że termin mijał w sobotę. Tymczasem wydaje mi się, że sobota jest dniem wolnym od pracy i terminy kończące się w tym dniu ulegają przedłużeniu do najbliższego dnia roboczego. Czy warto skierować sprawę do sądu – pyta pan Krzysztof.
Czytelnik ma rację i powinien walczyć przed sądem administracyjnym o uznanie jego stanowiska. Kwestia traktowania soboty jako dnia wolnego od pracy przez długi czas wywoływała kontrowersje. Część urzędów do dziś uważa, że jest to dzień powszedni, więc jeśli termin wypada w tym dniu, to danej czynności – np. wniesienia odwołania – należy dokonać właśnie wtedy. Jest to jednak stanowisko błędne. Od kiedy 15 czerwca 2011 r. Naczelny Sąd Administracyjny w składzie siedmiu sędziów podjął uchwałę (sygn. akt I OPS 1/11), w której zaklasyfikował sobotę jako dzień wolny od pracy, sądy administracyjne stosują jednolitą linię orzeczniczą i podważają decyzje wynikające z przeciwnego stanowiska (por. wyrok WSA w Warszawie z 20 maja 2015 r., sygn. akt VII SA/Wa 2499/14).
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.