Dane sprawców brutalnych przestępstw pedofilskich są usuwane z rejestru w momencie zatarcia skazania. Osoby, które dopuściły się „nadużyć seksualnych”, będą tam wpisywane nawet bez wyroku.
Takie mogą być konsekwencje uchwalenia ustawy powołującej komisję ds. pedofilii, która ma badać przypadki wszelkich „nadużyć seksualnych” przeciwko małoletnim poniżej lat 15. Pojęcie nie zostało zdefiniowane, ale wydaje się być szersze niż przestępstwa przeciwko wolności seksualnej i obyczajności z rozdziału XXV kodeksu karnego. Każdy będzie mógł zgłosić do komisji zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia nadużycia seksualnego wobec dziecka albo fakt ukrywania takich czynów. Komisja zaś, jeśli uzna zawiadomienie za zasadne, będzie miała obowiązek poinformować organy ściągania. Kłopoty pojawiają się w przypadku ewentualnego umorzenia postępowania (czy to przez prokuratora, czy na etapie sądowym) z powodu przedawnienia karalności.
Karanie czy prewencja
Zgodnie z art. 26 projektu odmowa wszczęcia albo umorzenie postępowania z powodu przedawnienia powoduje konieczność przekazania akt sprawy komisji, a ta przeprowadza swoje postępowanie, które może się zakończyć wpisem danych sprawcy do publicznej części prowadzonego przez Ministerstwo Sprawiedliwości Rejestru Sprawców Przestępstw na Tle Seksualnym. O ile jednak obecnie do rejestru trafiają personalia osób skazanych przez sąd, o tyle po zmianie prawa w bazie będą mogły się znaleźć informacje o ludziach, którzy nigdy nie usłyszeli wyroku.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.