Bez przewlekłości w SN. Wydajność rośnie

sąd
Czas rozpatrywania sprawy to średnio siedem miesięcy, więc nie ma mowy o żadnej przewlekłości – mówiła I prezes SNShutterStock
31 maja 2017

 – Perspektywy merytoryczne pracy Sądu Najwyższego są bardzo dobre, ale przyszłość nie jawi się już tak różowo – przyznała I prezes SN prof. Małgorzata Gersdorf na dorocznym zgromadzeniu ogólnym sędziów SN. – Nie wiemy, co będzie, ale musimy robić swoje: orzekać zgodnie z duchem prawem – dodała.

Zgromadzenie ogólne było przede wszystkim okazją do przedstawienia wyników działalności SN za miniony rok. Profesor Gersdorf podkreśliła m.in., że w 2016 r. wzrosła liczba spraw załatwionych w stosunku do tych wpływających. – Czyli wydajność rośnie. Czas rozpatrywania sprawy to średnio siedem miesięcy, więc nie ma mowy o żadnej przewlekłości – mówiła I prezes. Przytoczyła też statystyki dotyczące postępowań dyscyplinarnych sędziów: w ubiegłym roku odnotowano 60 spraw sędziowskich oraz 90 spraw odnoszących się do innych grup zawodowych.

Pozostało 79% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Autopromocja
381453mega.png
381439mega.png
381484mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.