Mediacja ekspresowa. Na razie w Katowicach

10 kwietnia 2015

Sędzia przerywa rozprawę na godzinę, a strony po wyjściu z sali rozpraw trafiają do mediatora. Jeśli wszystko pójdzie dobrze, po kilkudziesięciu minutach sąd jedynie zatwierdza zawartą przez nie ugodę. Takie sytuacje są możliwe, ale na razie tylko w Sądzie Rejonowym Katowice- -Zachód. Ruszył tam program pilotażowy, który, jeżeli się sprawdzi, może objąć całą Polskę.

– To wielkie ułatwienie dla zwaśnionych stron, a także zachęta dla sędziów – przekonuje Grzegorz Frączek, dyrektor Ośrodka Mediacji Wydziału Prawa i Administracji Uniwersytetu Śląskiego, którego mediatorzy będą obsługiwali punkt ulokowany w sądzie. Jak tłumaczy, już nic nie będzie stało na przeszkodzie, aby ludzie, którzy są w konflikcie, chociaż spróbowali rozwiązać spór polubownie.

Pozostało 57% treści
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną subskrypcją Premium.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące


Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Autopromocja
381536mega.png
381439mega.png
381557mega.png
©℗

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.