Minister sprawiedliwości będzie zbierał informacje o każdym, kto stanie przed sądem. Zmiana nie podoba się podmiotom chroniącym naszą prywatność.
Już niedługo szef resortu sprawiedliwości będzie mógł online zidentyfikować każdego z uczestników postępowania sądowego. I dowiedzieć się np., że ktoś wziął rozwód, a kto inny prowadził samochód na podwójnym gazie. Takie informacje bowiem można uzyskać, zaglądając do akt postępowań sądowych. A minister będzie miał do nich łatwy dostęp za pośrednictwem sądowych systemów teleinformatycznych. Sięgać po tego typu dane oraz korzystać z nich będzie mógł bez zgody osoby, której dotyczą, a ta nie będzie musiała nawet o tym wiedzieć.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.