Strasburg nie potrafi zapewnić poufności informacji

16 stycznia 2015

Rosyjskie media docierają do orzeczeń Europejskiego Trybunału Praw Człowieka, zanim zostaną one oficjalnie opublikowane. A fakt, że informacje wyciekają, przekłada się na to, iż niektóre państwa wolą przegrać sprawę, niż ujawnić za dużo. Sęk w tym, że Strasburg nie potrafi wypracować właściwych procedur.

ETPC od kilku lat ma problem z utrzymaniem w tajemnicy orzeczeń przed ich opublikowaniem. Gdy Wielka Izba bądź Panel Wielkiej Izby coś postanowi, po 2–3 dniach oficjalne służby prasowe Strasburga o tym informują. Kłopot w tym, że już w kilka godzin po posiedzeniu o jego efektach donoszą rosyjskie media. Tak było między innymi przed trzema laty w sprawie zbrodni katyńskiej. Decyzję izby poznaliśmy z publikacji w „Moskowskich Nowostiach”, zanim nawet werdykt został ogłoszony w Strasburgu.

Pozostało 89% treści
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną subskrypcją Premium.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące


Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Autopromocja
381536mega.png
381439mega.png
381557mega.png
©℗

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.