W przyszłym tygodniu Trybunał Konstytucyjny zajmie się wnioskiem grupy posłów PiS o zbadanie zgodności z konstytucją przepisów regulaminu SN, na podstawie których dokonano wyboru I prezes SN, oraz o zwieńczenie tego badania wydaniem orzeczenia aplikacyjnego. Wyrok ów miałby w istocie prowadzić do stwierdzenia nieważności wyboru Małgorzaty Gersdorf.
Zauważyliśmy, że kryterium rozumu już dawno przestało pełnić wiodącą rolę w procesie wyłaniania kandydatów do parlamentu. Bardziej jednak niepokoi, że przestaje się liczyć w procedurze wskazywania kandydatów do najwyższych organów władzy sądowniczej. O ile bowiem w pierwszej sytuacji skrajne przypadki giną w zbiorowej mądrości (choć ostatnio to stwierdzenie wydaje się mocno eufemistyczne), o tyle każdy sędzia ma ogromną indywidualną władzę. Nawet gdy rozstrzyga sprawy w składach wieloosobowych, jego możliwości oddziaływania są spore. Po to postawiliśmy na model sędziego zawodowego i apolitycznego, by orzekający nie zapominali, że rozstrzygając sprawy według kryteriów politycznych, a nie prawnych, mogą zacząć przypominać małpę z brzytwą...
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.