Budowa prywatnego stawu to ciągle wyzwanie

Działka, jezioro
Jak więc widać, zanim będziemy mogli odpocząć nad własnym stawem, musimy uzbroić się w cierpliwość, bo czeka nas spora dawka formalnościMedia
25 lutego 2015

Kupiłem niedawno działkę rekreacyjną. Jest zagospodarowana, stoi na niej niewielki domek, ale ja marzę o stawie. Miałem nadzieję, że jeśli na wiosnę rozpocznę prace, to pod koniec sezonu letniego będę mógł wypoczywać nad własną wodą. Tymczasem dowiedziałem się, że nie jest to takie proste. Czy to prawda? Sądziłem, że na swojej ziemi mogę zbudować staw bez problemu – pisze pan Włodzimierz

Skrót artykułu

Coraz częściej Polacy kupują nieruchomości poza miastem nie tylko w celach inwestycyjnych, ale także rekreacyjnych. Okazuje się jednak, że wykopanie oczka wodnego albo stawu dla własnych potrzeb, np. hodowlanych lub estetycznych, nie jest takie proste w świetle obowiązujących przepisów. Podczas gdy 100 lat temu nasi przodkowie po prostu na swoim gruncie przeprowadzali prace ziemne i powstawał staw, obecnie jest to bardzo sformalizowane, a co za tym idzie drogie i czasochłonne, bo całe przedsięwzięcie zajmuje kilka miesięcy. Staw, niezależnie od jego przeznaczenia, jest urządzeniem wodnym, a jako takie podlega przepisom ustawy Prawo wodne. Stawem będzie każdy zbiornik wykopany w ziemi i napełniony wodą, niezależnie od tego, czy będzie ona pochodzić z innych wód powierzchniowych, czy też gruntowych.

Pozostało 83% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Autopromocja
381453mega.png
381439mega.png
381484mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.