Nieratyfikowanie Traktatu z Lizbony to wstrzymanie przyjmowania nowych członków i ograniczenie liczby komisarzy. Jutro państwa członkowskie mają zdecydować, jaki plan awaryjny dla Unii Europejskiej zostanie przyjęty. Prezydent RP nie złamie konstytucji, jeśli wstrzyma się z ratyfikacją Traktatu lizbońskiego.
Wynik referendum irlandzkiego nie musi przekreślać szans na wprowadzenie Traktatu lizbońskiego w życie. Tak twierdzi nasz rząd. Jeśli jednak inne państwa go nie ratyfikują, to nie będzie tragedii - przyznają natomiast eksperci unijni. Wspólnota może działać w oparciu o stan istniejący, czyli obowiązujący Traktat z Nicei uzupełniają.
Dwa wyzwania, które stoją przed UE, jednak pozostaną. Jeśli Traktat nie zacznie obowiązywać przed październikiem 2009 r., to ulegnie zmniejszeniu liczba członków kolegium Komisji Europejskiej w stosunku do liczby państw członkowskich. Będzie mniej komisarzy - zauważa prof. Jan Barcz, kierownik Katedry Prawa Międzynarodowego i Prawa UE Wyższej Szkoły im. Leona Koźmińskiego.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.