Delegacje sędziów muszą zniknąć. Chce tego środowisko i resort

prawo, sąd, młotek
O tym, jak bardzo zależny od woli ministra sprawiedliwości jest sędzia oddelegowany do innego sądu, przekonała się ostatnio na własnej skórze Justyna Koska-Janusz. ShutterStock
11 października 2016

Chce tego środowisko. Widzi w nich bowiem zagrożenie dla niezawisłości sędziowskiej. Nad zniesieniem delegacji zastanawia się również Ministerstwo Sprawiedliwości.

O tym, jak bardzo zależny od woli ministra sprawiedliwości jest sędzia oddelegowany do innego sądu, przekonała się ostatnio na własnej skórze Justyna Koska-Janusz. Zrobiło się o niej głośno właśnie po tym, jak obecny szef resortu sprawiedliwości cofnął jej delegację do Sądu Okręgowego w Warszawie. Prawda jednak jest taka, że to, co spotkało warszawską sędzię, równie dobrze jutro może spotkać każdego z setek sędziów, którzy na mocy ministerialnej decyzji orzekają w sądach innych niż ich macierzyste.

Jak asesor

Pozostało 92% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Autopromocja
381453mega.png
381455mega.png
381148mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.