Sądy powszechne: Ludzie prezydenta wysmażyli bubel

Prawo
PrawoShutterStock
28 czerwca 2013

Problem z firmowanym przez głowę państwa projektem w sprawie sądów tkwi w słowie „obszar”. To minister bowiem decyduje, jakie gminy mają tworzyć obszar sądu. I może to robić dowolnie.

Skrót artykułu

Prezydent Bronisław Komorowski przestał udawać, że się namyśla. Zawetował społeczny projekt ustawy o okręgach sądowych sądów powszechnych. Nad projektem Komitet Inicjatywy Ustawodawczej pracował przez rok, zebrał pod nim 170 tys. podpisów, ale prezydent odmówił komitetowi nawet spotkania. Na projekcie nie zostawił suchej nitki, oświadczając, że powinni się wstydzić ci, którzy nad nim pracowali. Przedstawił własny projekt – podobno lepszy. Podobno...

Pozostało 94% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Autopromocja
381453mega.png
381439mega.png
381484mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.