Autopromocja

Poprawią prawo by asystenci zasilili prokuratorskie szeregi

prawo prokurator prokuratura
Etap legislacyjny. Projekt wpłynął do laski marszałkowskiejShutterStock
18 lipca 2018

 Prokuratura szerzej uchyli drzwi do zawodu dla prawników z nietypową ścieżką kariery. O stanowisko asesora będą mogły ubiegać się osoby, które zdały egzamin adwokacki lub radcowski oraz minimum trzy lata przepracowały w charakterze asystenta sędziego lub prokuratora. Taką opcję przewiduje projekt nowelizacji prawa o prokuraturze, który w ubiegłym tygodniu wpłynął do Sejmu.

Zmiana ma wymazać legislacyjną niedoróbkę, jaką okazała się poprawka zgłoszona przez posłów PiS. W założeniu miała ona przyczynić się do poszerzenia grona zawodowych śledczych o osoby, które nie były absolwentami Krajowej Szkoły Sądownictwa i Prokuratury (a zatem nie zdawały egzaminu prokuratorskiego lub sędziowskiego), pracownikami wydziałów prawa co najmniej ze stopniem doktora habilitowanego bądź profesjonalnymi pełnomocnikami z minimum 3-letnim stażem pracy. 

Regulację sformułowano jednak tak nieudolnie, że – wbrew zamierzeniom – z nowej ścieżki nie mogli skorzystać doświadczeni asystenci sędziów i prokuratorów, którzy zdali egzamin adwokacki lub radcowski. Zgodnie z niefortunnym przepisem w konkursie na asesora prokuratury mogła wystartować osoba, która uzyskała uprawnienia do wykonywania zawodu profesjonalnego pełnomocnika i „przez co najmniej trzy lata wykonywała obowiązki związane z tworzeniem lub stosowaniem prawa w urzędach obsługujących organy państwowe”. A trudno za takie uznać sądy.

Poseł Bartłomiej Wróblewski, wnioskodawca poprawki, przekonywał, że trzeba ją rozumieć szeroko i odnosi się ona nie tylko do urzędników, lecz i asystentów. Ale ta interpretacja się nie przyjęła. Choć kandydatury asystentów sędziów, którzy przystąpili do konkursów na stanowiska asesorów, zostały pozytywnie zaopiniowane w okręgach, to Prokuratura Krajowa uznała, że nie wykonują oni czynności związanych ze stosowaniem prawa, lecz o charakterze administracyjnym. Asystenci tłumaczyli, że ich praca to m.in. przygotowywanie projektów orzeczeń, co wymaga analizy stanu faktycznego, dowodów czy zaproponowania rozstrzygnięcia. 

Projekt wpłynął do laski marszałkowskiej

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.