Mój Azorek został zaatakowany przez innego czworonoga. Tamten hasał sobie po podwórku bez smyczy i kagańca. Właściciel beztrosko z kimś rozmawiał. Wystarczyła chwila, by Azor został poturbowany i pogryziony. Właściciel agresora uciekł, nie udzielając żadnej pomocy. Na szczęście na podwórku była sąsiadka, która szybko zawiozła nas do weterynarza. Ten opatrzył zwierzę, ale zostawił go w klinice – stan Azora jest na tyle poważny, że potrzebna jest operacja. Czy mogę coś zrobić, jeśli wiem, kim jest właściciel – pyta pani Iwona
Nasza czytelniczka powinna jak najszybciej zgłosić sprawę na komendę straży miejskiej lub policji. W tej sytuacji przydatne będą zeznania sąsiadki – świadka zdarzenia. Z przedstawionego opisu wynika, że właściciel nie sprawował nad psem żadnego nadzoru, a za takie zachowanie grozi mu odpowiedzialność karna. Niezależnie od mandatu wymierzonego przez funkcjonariuszy właściciel ponosi także odpowiedzialność odszkodowawczą za szkody wyrządzone przez zwierzę. W związku z tym czytelniczce przysługuje prawo do zrekompensowania strat poniesionych na leczenie pupila, a także zadośćuczynienie za doznaną krzywdę.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.