Przeczytałem niedawno w Państwa gazecie o odpowiedzialności właściciela za zwierzaka. Nie wiem jednak, jak wygląda to w sytuacji, w której się znalazłem. Mieszkam w domu jednorodzinnym. Niedawno zobaczyłem, że pies sąsiada błąka się po ulicy, wziąłem go więc do siebie, do czasu aż sąsiad wróci z pracy. Niestety nie domknąłem bramy i pies wybiegł na ulicę, w wyniku czego przechodzący starszy pan przewrócił się na tyle nieszczęśliwie, że złamał nogę. Podobno jest to wykroczenie i z tego tytułu będę musiał zapłacić grzywnę, ale skoro pies nie jest mój, to czy jednak odpowiedzialny za niego nie jest właściciel – zastanawia się pan Robert.
Wszystko wskazuje na to, że konsekwencje poniesie pan Robert. Mimo że chciał dobrze i zabrał psa biegającego po ulicy, nie dopilnował go i dlatego odpowiedzialność spada właśnie na niego. Naraził na niebezpieczeństwo osoby trzecie, stąd prawdopodobnie nie tylko będzie musiał zapłacić odszkodowanie starszemu mężczyźnie, ale również odpowie za wykroczenie. Przepisy mówią jasno – ten, kto nie zachowuje zwykłych albo nakazanych środków ostrożności przy trzymaniu zwierzęcia, podlega albo naganie, albo karze grzywny do 250 zł. Zwykłe środki ostrożności to te naturalne – przyjęte zwyczajowo dla trzymania określonych gatunków zwierząt. Co więcej, powinny być one również dostosowane do cech osobniczych – jeśli pies jest niebezpieczny, powinien być trzymany na smyczy i mieć nałożony kaganiec; jeśli jego wygląd może sugerować, że jest groźny – także należy go dopilnować.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.