Rozmawiamy z JANUSZEM TRZCIŃSKIM, profesorem, prezesem Naczelnego Sądu Administracyjnego - Proste stosowanie przez sądy administracyjne wykreowanego przez Trybunał Konstytucyjny prawa korzyści w wielu przypadkach doprowadziłoby do sytuacji niekorzystnych dla obywatela.
● Panie prezesie, jak to jest, że Trybunał najpierw uznaje przepis za niezgodny z konstytucją, a potem postanawia, że będzie on obowiązywał jeszcze przez rok.
– Prawo takiego orzekania daje Trybunałowi Konstytucyjnemu art. 190 ust. 3 konstytucji. Wynika z niego, że Trybunał Konstytucyjny, orzekając o niezgodności przepisu z konstytucją, jednocześnie z jakiegoś powodu prolonguje obowiązywanie niekonstytucyjnego przepisu. Najczęściej tym powodem będzie zapobieżenie powstaniu luki w prawie. Proste rozumienie tego rozwiązania oznacza, że skoro przepis obowiązuje, to powinien być stosowany, pomimo tego że jest niekonstytucyjny. To rozumowanie oparte jest na interpretacji przepisu art. 190 ust. 3 konstytucji jako o bezwzględnym rygorze obowiązywania. Ale jest też możliwa druga interpretacja art. 190 ust. 3, a mianowicie że postanowienie to nie jest Wtedy sąd nie ma bezwzględnego obowiązku stosowania niekonstytucyjnego przepisu. I takie rozwiązanie jest mi bliższe.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.