- Z chwilą gdy rozstrzygnięcie Trybunału Konstytucyjnego zostanie opublikowane, będzie miało moc obowiązującą. Część środowiska prawniczego, w tym konstytucjonaliści i karniści, alarmują, że nie można uznać tego orzeczenia za istniejące z uwagi na nieprawidłową obsadę Trybunału, w którym zasiadali tzw. dublerzy – mówi adwokat Monika Sokołowska, członkini Zespołu ds. Kobiet przy Naczelnej Radzie Adwokackiej.
Chciałabym po pierwsze zwrócić uwagę na terminologię. My tutaj Mówimy, co należy podkreślić, , z powodu ciężkich, nieodwracalnych wad płodu lub choroby zagrażającej życiu. Niepełnosprawność, na co zwraca uwagę między innymi Federacja na rzecz Kobiet i Planowania Rodziny, może być konsekwencją nieodwracalnego upośledzenia płodu, ale nie jest, według ustawy, samodzielną przesłanką aborcyjną.
Temat zaostrzenia ustawy z 1993 roku o planowaniu rodziny, ochronie płodu ludzkiego i warunkach dopuszczalności przerywania ciąży był co chwilę ponawiany w kierunku zaostrzenia przesłanek dopuszczalności aborcji. Dotąd jednak projekty nie zyskiwały poparcia w parlamencie. Trybunał Konstytucyjny stał się miejscem do rozpatrzenia tego zagadnienia z pominięciem drogi legislacyjnej. W ten sposób, nie bacząc na opinię publiczną, protesty kobiet, stanowiska ekspertów, konieczność przeprowadzenia w sposób rzetelny debaty publicznej i sejmowej, w krótkim czasie udało się przeprowadzić zmianę prawa.
Że kobiety potraktowane zostały w sposób przedmiotowy, pozbawiono je prawa do decyzji, do samostanowienia w przypadku nawet najbardziej dramatycznych przypadków ciężkiego i nieodwracalnego upośledzenia płodu. Kobiety będą zmuszone rodzić nawet w przypadku braku jakichkolwiek szans życia zdeformowanego, ciężko chorego płodu.
Z chwilą gdy rozstrzygnięcie to zostanie opublikowane, będzie miało moc obowiązującą. Część środowiska prawniczego, w tym konstytucjonaliści i karniści, alarmują, że nie można uznać tego orzeczenia za istniejące, z uwagi na nieprawidłową obsadę Trybunału, w którym zasiadali tzw. dublerzy. Ma to fundamentalne przełożenie na prawo karne, które nakłada odpowiedzialność karną pozbawienia wolności do lat 3 na każdego, kto z naruszeniem przepisów ustawy wykona za zgodą kobiety zabieg aborcyjny.
Spodziewać się jednak trzeba, że chociaż istnieją uzasadnione wątpliwości co do ważności orzeczenia TK, w praktyce żaden lekarz nie będzie chciał ryzykować utraty prawa do wykonywania zawodu i pozbawienia wolności, aby wykonać zabieg przerwania ciąży. Jeżeli zaś będzie do tego dochodzić, to o tym, czy doszło do przestępstwa będzie decydował sąd, a więc obywatelki i obywatele zdani będą na pogląd sędziego, czy „wyrok” TK obowiązuje czy nie.
Obowiązkiem państwa jest ochrona życia i godności człowieka, jednakże, co podkreślali sędziowie Leon Kieres i Piotr Pszczółkowski w swoich zdaniach odrębnych, Te prawa również zasługują na ochronę. Rodzina, a często kobieta, nie może być zdana na samotne i pozbawione realnej pomocy państwa, wychowanie dziecka ciężko upośledzonego. Nie zapominajmy o trwających w ostatnich latach protestach osób z niepełnosprawnościami i ich doświadczeniach co do pomocy ze stron państwa.
Rzecznik Praw Obywatelskich w swoim oświadczeniu odnośnie rozstrzygnięcia Trybunału wskazał, że państwo nie zapewnia w sposób należyty praw pacjentek chcących korzystać z legalnego zabiegu aborcji, poprzez chociażby odmawianie kobietom przeprowadzania badań prenatalnych i testów genetycznych, a wizyty co do planowanego zabiegu są odkładane tak, aby było za późno na jego dokonanie.
Trudno też optymistycznie podchodzić do tego, że państwo zapewni kompleksową i należytą opiekę rodzinom, które będą musiały mierzyć się z tragicznymi konsekwencjami braku wyboru. Nie zapominajmy także, że zgodnie z Konstytucją każdy ma prawo do ochrony zdrowia, w tym zdrowia psychicznego. Zmuszanie kobiet do donoszenia ciąży i urodzenia dziecka mającego żadne lub niewielkie szanse na przeżycie, niejednokrotnie odczuwając ból, powoduje traumę i długotrwałe cierpienie psychiczne. W Konstytucji przewidziany jest również zakaz tortur i poniżającego, nieludzkiego traktowania. Ponadto Polska jest sygnatariuszem umów międzynarodowych, w tym Europejskiej Konwencji Praw Człowieka, zatem nie może w sposób sprzeczny z przyjętym porządkiem prawnym kształtować własnych przepisów. Państwo polskie podlega jurysdykcji Europejskiego Trybunału Praw Człowieka i ma obowiązek wykonywania wyroków Trybunału.
Jeżeli doszło już do tego, że Trybunał orzekł o niekonstytucyjności przesłanki dopuszczającej przerwanie ciąży z przyczyn embriopatologicznych, która to podstawa stanowi ok 97 proc. wszystkich legalnych aborcji w Polsce, to zapewne kwestią czasu jest zmiana prawa w zakresie przesłanki trzeciej.
Ustawa z 1993 roku stanowi, że przerwanie ciąży może być dokonane wyłącznie przez lekarza, w przypadku gdy ciąża stanowi zagrożenie dla życia lub zdrowia kobiety ciężarnej, badania prenatalne lub inne przesłanki medyczne wskazują na duże prawdopodobieństwo ciężkiego i nieodwracalnego upośledzenia płodu albo nieuleczalnej choroby zagrażającej jego życiu, albo gdy zachodzi uzasadnione podejrzenie, że ciąża powstała w wyniku czynu zabronionego. Oznacza to, że dopuszczalna jest nie tylko aborcja ze względu na pochodzenie ciąży ze zgwałcenia, ale także z czynów o charakterze kazirodczym.
Konstytucja wprowadza ochronę kobiet w ciąży. Tymczasem skutki „wyroku” spowodują , że paradoksalnie kobiety z tej ochrony nie skorzystają. Zwiększy się tzw. podziemie aborcyjne i turystyka aborcyjna – na co zwraca uwagę Helsińska Fundacja Praw Człowieka. Polki będą wyjeżdżać, aby dokonać zabiegu w innym kraju, gdzie takich restrykcji nie ma. Najbardziej rozstrzygnięcie to uderzy w kobiety, których nie będzie stać na przeprowadzenie zabiegu.
Tak, działania obecnych władz wpisują się w prowadzoną politykę ograniczania praw kobiet. Kilka miesięcy temu kobiety protestowały w obronie Konwencji Stambulskiej, którą obecny rząd chce wypowiedzieć. Wcześniej próbowano ograniczyć definicję przemocy w rodzinie, wyłączając spod jej brzmienia jednorazowe użycie przemocy. W szkołach brakuje edukacji seksualnej, ograniczane są fundusze na rzecz organizacji zajmujących się prawami kobiet i dzieci. Ustawa antyaborcyjna z 1993 roku, co również należy zauważyć, nazywana „kompromisem aborcyjnym”, jest w istocie prawem silnie restrykcyjnym, w porównaniu do innych krajów Europy.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu