Inne obowiązki mają duże, komercyjne portale internetowe, a inne blogerzy piszący non profit. Karanie tych ostatnich za wpisy czytelników może wywołać efekt mrożący i ograniczyć swobodę wypowiedzi.
Europejski Trybunał Praw Człowieka uznał, że bloger nie może ponosić odpowiedzialności za wpisy umieszczane przez internautów i nie ma też obowiązku ich moderowania. Wyrok dotyczy Andrzeja Jeziora, radnego z Ryglic. Prowadzi on blog, w którym komentuje wydarzenia w gminie. Czytelnicy mogą w nim zamieszczać komentarze. Podczas samorządowej kampanii wyborczej w listopadzie 2010 r. pojawił się wpis, który szkalował burmistrza Ryglic i jego rodzinę. Tego samego dnia zauważył go syn blogera i usunął, uznawszy za obraźliwy. Później robił to jeszcze kilka razy, gdyż autor komentarza ponawiał swoje wpisy.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.