Prawo ma służyć obywatelowi, a nie urzędnikowi, który je stosuje. Musi być zrozumiałe dla każdego. Można to skwitować parafrazą przysłowia: „Nie Pac dla pałaca, tylko pałac dla Paca”. Procedura karna nie jest bowiem stworzona ani dla sądów, ani dla oskarżyciela dla ułatwienia im pracy, lecz właśnie dla oskarżonego i jego prawa ma gwarantować.
Z ciekawością przeczytałem dyskusję o problemie, który sam zasygnalizowałem („Oskarżony nie dowie się o wyroku? Za nieobecność na rozprawie trzeba dużo zapłacić”, DGP z 8 sierpnia 2018 r.). Dotyczy ona stosowania art. 402 kodeksu postępowania karnego (k.p.k.) i okoliczności, w której oskarżony może dowiedzieć się o wydaniu w stosunku do niego wyroku skazującego dopiero z wezwania do zakładu karnego, a sytuacja taka jest zgodna z prawem.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.