Krüger: Minister Warchoł posługuje się dosyć grubo ciosaną sofistyką [POLEMIKA]

prawo1
Autorem tego poglądu jest niejaki doktor Marcin Warchoł, ówczesny orędownik wprowadzenia przez ministra sprawiedliwości w rządzie PO tzw. zasady owoców z zatrutego drzewa, wyrażonej w art. 168a k.p.k. w jego pierwotnym brzmieniu. Chciałoby się powiedzieć, parafrazując Franza Maurera, że czasy i poglądy się zmieniają, ale Pan zawsze blisko ministerstwa. ShutterStock
11 lipca 2018

Minister Marcin Warchoł w artykule „Dlaczego Sąd Najwyższy chroni przestępców?!” (DGP nr 131/18) wyraża krytyczne stanowisko wobec uchwały siedmioosobowego składu Sądu Najwyższego z 28 czerwca 2018 r. (sygn. akt I KZP 4/18). Trudno doszukać się w tekście ministra Warchoła merytorycznego, naukowego czy choćby popularnonaukowego komentarza do uchwały. Próżno szukać odniesienia się do pytania, czy art. 168b kodeksu postępowania karnego wywołuje poważne wątpliwości co do właściwego i dopuszczalnego sposobu interpretacji wskazanego w nim sformułowania „innego przestępstwa ściganego z urzędu lub przestępstwa skarbowego niż przestępstwo objęte zarządzeniem kontroli operacyjnej” - twierdzi Zbigniew Krüger.

Minister Warchoł nie usiłuje nawet odpowiedzieć na zasadnicze pytanie postawione w krytykowanej uchwale – gdzie przebiega granica między władczymi uprawnieniami państwa a gwarancjami praw jednostki. Zadaje natomiast, już w tytule artykułu, pytanie: „Dlaczego Sąd Najwyższy chroni przestępców?”. Dlaczego minister Warchoł pozwolił sobie w swej publicystyce na łamach DGP na zadawanie pytań o rzetelności takiej samej jak słynne „Czy nadal bije pan żonę?”? Argumentacja zawarta w dalszej części artykułu jest równie subtelna. Minister odwołuje się do obrazowych i jakże wyrafinowanych przykładów dilera narkotyków, mającego być jedocześnie złodziejem samochodów czy crème de la crème: mężczyzny znęcającego się ze szczególnym okrucieństwem nad rodziną (sic!), który uniknie kary za to przestępstwo, mimo że dowody jego popełnienia zostały zarejestrowane na nagraniach z kontroli operacyjnej zarządzonej w sprawie niszczenia zabytków. Choć przykład przywołany przez pana ministra obrazuje co innego: absurd konsekwentnego poszerzania katalogu przestępstw, w przypadku których dopuszczalne jest stosowanie kontroli operacyjnej. 

Pozostało 82% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Autopromocja
381453mega.png
381439mega.png
381484mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.