Autopromocja

Andrzej Jankowski: Złudzenie urzędniczej odpowiedzialności

Andrzej Jankowski, kierownik działu prawo gospodarcze
Andrzej Jankowski, kierownik działu prawo gospodarczeDGP
8 lutego 2011

Przepisy przewidują niewiele przypadków, w których urzędnicy poniosą konsekwencje za błędne decyzje.

Prezydent podpisał ustawę, z której nikt nie jest zadowolony. Ani urzędnicy, którzy już na zapas martwią się, że nowe przepisy doprowadzą do decyzyjnego paraliżu, ani petenci, którzy nie wierzą, że jakikolwiek urzędnik zapłaci z własnej kieszeni za swoje błędne decyzje. Za trzy miesiące, kiedy ustawa o odpowiedzialności funkcjonariuszy publicznych za błędy wejdzie w życie, grono sceptyków wobec nowych przepisów z pewnością jeszcze się powiększy. Dojdą prawnicy i przedsiębiorcy.

Najmniej obawiałbym się paraliżu decyzyjnego w urzędach. I to wcale nie dlatego, że paraliż taki istnieje już dziś. Jestem natomiast pewien, że urzędnicy szybko odkryją, że nowe przepisy to tak naprawdę tylko strachy na Lachy. Bo żeby doszło do ukarania osoby odpowiedzialnej za wydanie złej decyzji, naruszenie prawa musi być rażące. To krótkie i lapidarne słowo jest kluczowe dla całej ustawy. Bo rażące błędy w prawie, wbrew obiegowym opiniom, nie zdarzają się często. Błędy, które wywołują u przegrywających sprawę subiektywne poczucie niesprawiedliwości i bezprawności działania organu administracji, wcale nie są traktowane przez prawo, a także orzecznictwo sądów, jako rażące. Rażące naruszenie prawa to naruszenie oczywiste, wyraźne, bezsporne. Gdy decyzja zostaje na przykład wydana wbrew zakazom czy nakazom konkretnego przepisu. Są to wady o charakterze formalnym, procesowym. Naruszenie zasady dwuinstancyjności, nieprzeprowadzenie wbrew obowiązkowi rozprawy, brak daty wydania decyzji, podpisanie decyzji przez osobę niemającą upoważnienia organu, wznowienie postępowania na podstawie zdarzeń, które nastąpiły już po wydaniu decyzji, naruszenie przepisów o właściwości organu, brak opinii biegłego w sprawach o aktualizację opłat za użytkowanie wieczyste, nieprzeprowadzenie wywiadu środowiskowego w sprawach o przyznanie świadczeń z pomocy społecznej. Nie ma tego wiele, w dodatku akurat tych spraw urzędnicy pilnują już dość dobrze.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.