Kiedy przeczytałam tekst o akcji Poczty Polskiej „Polecony do skrzynki”, w ramach której możemy zdecydować się na otrzymywanie przesyłek rejestrowanych bezpośrednio do skrzynek pocztowych, naszły mnie wątpliwości – pisze pani Maria. – Operator zawiera przecież umowę z nadawcą, a nie z odbiorcą, i to nadawca ponosi dodatkową opłatę za to, że wysyła list polecony. Tymczasem dla wygody poczty list zostawiany jest w skrzynce, czyli tak jak gdyby nie był rejestrowany. Uważam, że jest to nieuprawnione i łamie zawarte umowy. Czy mam rację? – zastanawia się czytelniczka w reakcji na naszą publikację.
Napisaliśmy o zagrożeniach płynących dla adresatów z prowadzonej przez pocztę akcji umożliwiającej otrzymywanie listów poleconych do skrzynki. Prawdą jest, że przesyłkę rejestrowaną, a taką jest list polecony, doręcza się za pokwitowaniem odbioru, ale przepisy przewidują wyjątki od tej zasady.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
