Trwa proces usuwania podpisów sędziów z oświadczeń majątkowych i tych o przynależności do stowarzyszeń. Po jego zakończeniu dokumenty mogą wrócić do sieci.
Po wycieku w połowie kwietnia br. danych sędziów z platformy szkoleniowej Krajowej Szkoły Sądownictwa i Prokuratury we wszystkich sądach w Polsce zapadły decyzje o czasowym zablokowaniu dostępu do oświadczeń majątkowych sędziów oraz oświadczeń o przynależności do stowarzyszeń i partii politycznych. Prezesi sądów apelacyjnych, którzy są odpowiedzialni za ich publikację, uznali bowiem, że zakres danych, które uległy wyciekowi w połączeniu z tymi, które znajdują się w oświadczeniach, mogą stanowić realne zagrożenie dla bezpieczeństwa sędziów. Jak wynika z ustaleń DGP sytuacja może jednak ulec zmianie w najbliższym czasie.
Resort naciska
Do zawieszenia dostępu do oświadczeń majątkowych sędziów doszło niemal natychmiast po ujawnieniu informacji o wycieku danych z platformy KSSiP. Niemal natychmiastowa była również reakcja Ministerstwa Sprawiedliwości. „(…) w zaistniałej obecnie sytuacji wycieku danych z KSSiP brak jest jakichkolwiek podstaw normatywnych do chociażby nawet tylko czasowego ograniczenia (zawieszenia) dostępu do danych zawartych w oświadczeniach majątkowych z powoływaniem się wyłącznie na potencjalne zagrożenia mogące wynikać z opisanego zdarzenia dla osób prawnych, których dane osobowe naruszono (…)” – pismo o takiej treści podpisane przez Przemysława Wypycha, zastępcę dyrektora Departamentu Kadr i Organizacji Sądów Powszechnych i Wojskowych MS, trafiło do prezesów SA w całej Polsce 20 kwietnia br.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.