Autopromocja

Prawo łowieckie: Zmiany pod ostrzałem zarówno myśliwych, jak i ekologów

Myśliwy
Sąd w postępowaniu nieprocesowym, na posiedzeniu niejawnym, podejmie decyzję i ustanowi zakaz polowania na spornych nieruchomościach, jeśli zostanie wykazane, że wyznawane przez wnioskodawcę zasady moralne faktycznie pozostają w sprzeczności z polowaniem na zwierzęta łowne.ShutterStock
2 lutego 2018

Nadchodzą zmiany. Trudne chwile przeżywa Polski Związek Łowiecki. Ekolodzy narzekają, że nie uwzględnia się ich postulatów. A eksperci twierdzą, że polskie łowiectwo dla dobra przyrody i nas wszystkich wymaga naprawy kierującej się nie emocjami, a rozsądkiem.

3240011-tygodnik-dgp-02-02.png
Tygodnik DGP

Nawet jeśli parlament przyjmie w przyszłym tygodniu zmiany w ustawie z 13 października 1995 r. – Prawo łowieckie (t.j. Dz.U. z 2017 r. poz. 1295 ze zm.), będzie to oznaczało początek, a nie koniec kłopotów. Zwłaszcza dla samorządów wojewódzkich, które dostaną w związku z tym nowe zadania. Znowelizowane prawo oznacza też kłopoty dla obecnych szefów Polskiego Związku Łowieckiego – jeśli najnowsza propozycja Ministerstwa Środowiska przejdzie, to pożegnają się oni ze swoimi fotelami. Myśliwi już zapowiadają protesty. PZŁ wydał oświadczenie, w którym nie zgadza się z rekomendacjami resortu, ostrzegając, że mogą one doprowadzić do upadku łowiectwa w naszym kraju. „Władze Polskiego Związku Łowieckiego pochodzą z legalnych i demokratycznych wyborów spośród członków tej organizacji, dlatego też jako PZŁ nie możemy zgodzić się z propozycjami Ministra Środowiska upolityczniającymi organy zrzeszenia poprzez ich powoływanie” – napisano w piśmie sygnowanym przez Zarząd Główny. Ale i organizacje proekologiczne też są niezadowolone z procedowanej obecnie w Sejmie nowelizacji prawa łowieckiego.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.