Wyciągnięcia konsekwencji wobec sądu, który ukarał Adama Słomkę za niezdjęcie na sali sądowej nakrycia głowy, domagał się od ministra sprawiedliwości poseł Kornel Morawiecki. „Zwyczajowo przyjętym elementem szacunku oddawanego godłu państwowemu jest pozostawanie bez nakrycia głowy w pomieszczeniu, w którym jest ono »urzędowo« umieszczone” – zaripostował w odpowiedzi na to żądanie Łukasz Piebiak, wiceminister sprawiedliwości. I w imieniu swojego szefa kategorycznie odmówił żądaniom posła.
Adam Słomka to działacz opozycji z lat 80. Obecnie bardziej znany jest ze swoich niekonwencjonalnych wystąpień skierowanych przeciwko wymiarowi sprawiedliwości oraz z nakrycia głowy – czapki maciejówki, z którą się nie rozstaje. To właśnie ona była powodem spięcia między Słomką a jednym z sądów, przed którym występował. Sąd bowiem nakazał mu zdjęcie nakrycia głowy, a wobec odmowy, nałożył na niego karę grzywny. A że Słomka nie zapłacił, została ona zamieniona na karę aresztu. W efekcie dawny opozycjonista spędził ostatnie święta za kratami.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.