Zawodowy pełnomocnik, który w piśmie procesowym nazwał drugą stronę „oszustem i naciągaczem”, naruszył jej dobra osobiste. I to nic, że cytował jedynie słowa swojej klientki
Sprawa dotyczyła radcy prawnego reprezentującego swoją klientkę w procesie przeciwko P.N. – głównemu fundatorowi fundacji, której kobieta poddzierżawiła nieruchomość – o ochronę dóbr osobistych. Jej pełnomocnik w sporządzonym przez siebie piśmie procesowym napisał: „P.N. zdaniem powódki organizuje medialne nagonki, robi z siebie i fundacji ofiarę, mimo iż jest pospolitym oszustem i naciągaczem”. Wpisując kontrowersyjną wypowiedź, zaznaczył jednocześnie, że jest to zdanie jego mocodawczyni.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.