Wolność słowa radców nie jest nieograniczona

prawo, sąd, sprawiedliwość
Sąd przypomniał, że radca prawny ma obowiązek działać w interesie strony, którą reprezentuje, tak „jak obowiązek sprawy dyktuje”ShutterStock
24 kwietnia 2015

Zawodowy pełnomocnik, który w piśmie procesowym nazwał drugą stronę „oszustem i naciągaczem”, naruszył jej dobra osobiste. I to nic, że cytował jedynie słowa swojej klientki


Sprawa dotyczyła radcy prawnego reprezentującego swoją klientkę w procesie przeciwko P.N. – głównemu fundatorowi fundacji, której kobieta poddzierżawiła nieruchomość – o ochronę dóbr osobistych. Jej pełnomocnik w sporządzonym przez siebie piśmie procesowym napisał: „P.N. zdaniem powódki organizuje medialne nagonki, robi z siebie i fundacji ofiarę, mimo iż jest pospolitym oszustem i naciągaczem”. Wpisując kontrowersyjną wypowiedź, zaznaczył jednocześnie, że jest to zdanie jego mocodawczyni.

Pozostało 94% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Autopromocja
381453mega.png
381439mega.png
381484mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.