Autopromocja

Nawet fotoradar czasem może się mylić

Fotoradar
FotoradarShutterStock
28 października 2011

Wyciąg z homologacji ciężarówki też jest w sądzie dowodem na to, że kierowca nie mógł się rozpędzić do prędkości wykazanej podczas kontroli.

Kierowca ze Słupska dostał zdjęcie z fotoradaru, z którego wynikało, że znacząco przekroczył prędkość. W terenie zabudowanym, na którym obowiązywało ograniczenie do 50 km/godz., miał jechać z prędkością 105 km/godz. Mężczyzna był tym bardziej zaskoczony, że w jego ciężarowym samochodzie zainstalowany jest ogranicznik prędkości, który nie pozwala jechać szybciej niż 85 km/godz.

640978-i02-2011-210-18300100f-101.jpg
Zasady poruszania się pojazdami o masie powyżej 3,5 tony

Straż gminna będąca właścicielem fotoradaru wezwała kierowcę do wskazania, kto kierował sfotografowanym pojazdem, a więc kto popełnił wykroczenie. W odpowiedzi mężczyzna przekazał straży swoje dane, jednocześnie jednak odmówił przyjęcia mandatu. Przekonany był bowiem, że jechał z prawidłową prędkością, a urządzenie źle zmierzyło prędkość. Chcąc sprawę wyjaśnić i załatwić polubownie, przekazał straży dokument homologacji pojazdu, z którego jasno wynika, że nie był w stanie jechać z prędkością wskazaną przez fotoradar. Straży gminnej ten argument jednak nie przekonał. Postanowiła skierować sprawę do sądu.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.