Słowik: Potrzeba sędziowskiego samooczyszczenia [OPINIA]

Sęk w tym, że gdy widzę, iż sędziowie, w których obronie przy okazji staję, myślą przede wszystkim o swoich kieszeniach i darmowych mieszkaniach, czuję się jak frajer.
Patryk Słowik, fot. Wojciech GórskiDziennik Gazeta Prawna
30 czerwca 2020

Nikt nie robi tyle złego dla walki o praworządność i niezależność sądów, ile sami sędziowie. Jedni robią źle czynem – poprzez korzystanie z nieuzasadnionych przywilejów. Inni zaniedbaniem – odwracając głowy od problemów wywoływanych przez tych pierwszych.

Kilka dni temu DGP ujawnił, że spośród 19 mieszkań „rodzinnych” należących do Sądu Najwyższego aż dziewięć z nich zajmują od wielu lat sędziowie w stanie spoczynku. Płacą jedynie za media, które zużyją. Praktyka to skandaliczna, bo naprawdę nie trafiło na ludzi ubogich. Jeśli sędzia w stanie spoczynku chce mieszkać w Warszawie, niech sobie mieszkanie kupi lub wynajmie. Nie musi zajmować służbowego lokalu, który w założeniu służyć powinien tym sędziom, którzy są spoza stolicy, a w Warszawie, w gmachu Sądu Najwyższego, na co dzień pracują.

Pozostało 86% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Autopromocja
381453mega.png
381439mega.png
381484mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.