Marszałek Sejmu nie może przekazać prezydentowi ustawy w innym brzmieniu, niż przyjął ją Sejm. I to nawet wtedy, gdy chce zrealizować rzeczywistą wolę posłów. Uznał tak Trybunał Konstytucyjny w sprawie, którą zapoczątkował tekst w DGP z sierpnia 2015 r. („Sejm przez pomyłkę przegłosował złą ustawę”, DGP nr 157/2017).
Opisaliśmy wówczas historię przyjmowania przez Sejm senackich poprawek do ustawy o kuratorach sądowych. Zgodnie z art. 121 ust. 3 konstytucji uchwałę Senatu odrzucającą ustawę albo poprawkę zaproponowaną przez Senat uważa się za przyjętą, jeżeli Sejm nie odrzuci jej bezwzględną większością głosów w obecności co najmniej połowy ustawowej liczby posłów. Prowadząca obrady Małgorzata Kidawa-Błońska powinna więc spytać posłów, kto z nich jest za odrzuceniem poprawek. Spytała jednak, kto jest za ich przyjęciem. Swojego przejęzyczenia nie zauważyła, więc wynik głosowania podała odwrotnie do realnego. A następnie ustawę w formie tak naprawdę nieuchwalonej przez Sejm (acz zgodnej z wolą posłów) przesłała do podpisu prezydentowi.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.