Nie można karać dziennikarza za bulwersującą opinię o śmierci prezydenta Lecha Kaczyńskiego – uznał Europejski Trybunał Praw Człowieka.
Dwa dni po katastrofie w Smoleńsku prezenter słowackiej stacji telewizyjnej JOJ PLUS w dosadnych słowach dał wyraz temu, co sądzi o Lechu Kaczyńskim i jego prezydenturze. Dziennikarz bezpardonowo stwierdził, że zmarły tragicznie polityk uosabiał skrajny polski konserwatyzm i rusofobię oraz był symbolem kraju, w którym wszyscy obywatele niebędący białymi heteroseksualnymi katolikami „urodzili się za karę”. Mimo to zauważył, że opłakują go nawet „Żydzi, homoseksualiści, liberałowie, feministki i lewicowi intelektualiści”. „Jest mi przykro, ale nie współczuję Polakom. Zazdroszczę im” – skwitował dziennikarz.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.