Adwokata wybiera beneficjent polisy, a nie ubezpieczyciel

Maciej Gawroński
Maciej Gawroński, radca prawny z Bird&Bird Maciej Gawroński sp. k.Media / Agnieszka Murak
12 listopada 2013

Niedopuszczalne jest przerzucenie prawa wyboru prawnika z klienta na jego ubezpieczyciela. Dlatego firma asekuracyjna nie może zawierać w umowach ubezpieczenia ochrony prawnej postanowień, które pozwalają jej pokrywać koszty adwokata z wyboru tylko wtedy, kiedy to ona zdecyduje, że sprawę wolno powierzyć zewnętrznej kancelarii, a nie jej pracownikom – orzekł luksemburski Trybunał Sprawiedliwości.

Jan Sneller pozwał w Amsterdamie przed sąd pierwszej instancji towarzystwo ubezpieczeniowe DAS. Odmówiło mu ono bowiem pokrycia kosztów obsługi prawnej świadczonej przez wybranego przez tego klienta prawnika w procesie z jego byłym pracodawcą. Ubezpieczyciel utrzymywał, że z umowy, jaką zawarł ze Snellerem, wynikało, że to DAS ma prawo wyrażać zgodę na wszczęcie procedury przed sądem lub organami administracji przez swojego klienta, jeżeli opłaty miałyby pochodzić z polisy, a także decydować – i to jedynie w określonych przypadkach – o dopuszczalności obsługi prawnej ubezpieczonego z jego wyboru. W takich sprawach jak Snellera firma zaś jest w najlepszym razie skłonna zapewnić wsparcie jednego ze swoich pracowników, który nie ma zresztą uprawnień adwokata ani podobnych.

Pozostało 78% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Autopromocja
381453mega.png
381439mega.png
381484mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.