Mamy pewne trudności z usytuowaniem niektórych państwowych instytucji w strukturach klasycznego trójpodziału władzy. Dotyczy to w szczególności Narodowego Banku Polskiego, Najwyższej Izby Kontroli i rzecznika praw obywatelskich.
O ile bank centralny da się od biedy jakoś wcisnąć w ramy władzy wykonawczej, to z rzecznikiem praw obywatelskich tego na pewno zrobić się nie da – trudno dopatrzyć się przecież w jego przypadku jakiejś działalności imperatywnej. Zalicza się go do instytucji kontroli wraz z NIK. Ostatecznie nie jest jednak najważniejsze, jak normy konstytucyjne o charakterze podstawowym, takie jak zawarte w rozdziale I konstytucji, są uszczegółowiane w dalszych jej partiach. To najwyżej zmartwienie teoretyków. Wszystkie artykuły ustawy zasadniczej mają przecież równą moc prawną – nawet wtedy, gdy wkradnie się w ich system jakaś anomalia wywołująca wewnętrzną sprzeczność.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.