Ławnicy, czyli wycinanie paprotki

20 maja 2016

Rzadko się o nich mówi, a jeśli już, to najczęściej pogardliwie. Paprotki, donice, śpiochy. Od lat są marginalizowani, wyśmiewani, wycinani z postępowań. Ławnicy obawiają się, że zostaną całkowicie wyeliminowani.

Ławnicy na skali od 0 do 10 mają pozycję zaledwie trójkową. Z dużym minusem. I to mimo że czynnik społeczny, zwany także ławnikiem albo sędzią niezawodowym, jest wpisany do konstytucji. Jednak, jak twierdzą, ów artykuł 182 jest nagminnie łamany. Albo, mówiąc łagodniej, pomijany, lekceważony w praktyce. Bez realnych możliwości egzekwowania. Ot, są, ale najlepiej by było, gdyby zniknęli. A jeśli już muszą być, to niech siedzą cicho i nie przeszkadzają profesjonalistom. Sędziom zawodowym czynnik społeczny zwykle przeszkadza, obywatele nie mają większego pojęcia o jego roli. Jest, bo jest. Taki listek figowy opadający z nieco zwyrodniałego drzewa. Z wielką stratą dla wymiaru – i poczucia – sprawiedliwości. Dla demokracji. Dla dobra wspólnego. Powinniśmy więc podeprzeć gałązkę, na której jeszcze rośnie. Podlać to drzewo. A przede wszystkim zastanowić się, co zrobić, aby nie uschło.

Pozostało 96% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.

Autopromocja
381536mega.png
381439mega.png
381499mega.png