Pod lupę unijnego Trybunału Sprawiedliwości (ETS) trafiły przepisy o zamówieniach publicznych. Sędziowie zbadają, czy obowiązujący od maja paragraf na nierzetelne firmy nie jest bublem prawnym. Chodzi o art. 24 ust. 1 pkt 1a prawa zamówień publicznych, który pozwala urzędnikom automatycznie eliminować z przetargu firmy, z którymi wcześniej rozwiązano już umowę, np. z powodu opóźnień w pracach.
Jeśli ETS uzna, że nasze rozwiązanie narusza dyrektywy, kłopoty mogą mieć zamawiający, którzy skorzystali z tej furtki i eliminowali firmy z przetargów. Ze strony wykluczanych wykonawców może ruszyć lawina pozwów o odszkodowania.
Znaczenie dla rynku
ETS zajmie się sprawą w efekcie pytania prejudycjalnego postawionego przez jeden ze składów Krajowej Izby Odwoławczej (sygn. akt KIO 1629/11; KIO 1643/11). To pierwszy taki przypadek w historii zawodowego arbitrażu. Dla ekspertów to także dowód na pełną niezależność arbitrów od Urzędu Zamówień Publicznych, który od początku popierał nowe rozwiązanie.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.