Szkoły jazdy nie będą mogły współdzielić infrastruktury, zostaną zwiększone wymagania dla instruktorów. Stracą też oni monopol na jazdy doszkalające. Wszystko w imię podniesienia jakości kursów.
Po odmrożeniu gospodarki Ministerstwo Infrastruktury (MI) zamierza ruszyć z pakietem zmieniającym wymagania wobec ośrodków szkolenia kierowców (OSK), instruktorów, egzaminatorów, a nawet osób sprawujących nadzór nad tymi podmiotami w imieniu starostw. Szczegóły propozycji przedstawił wczoraj w Sejmie wiceminister Rafał Weber.
Akcja deregulacja
W pierwszej kolejności resort infrastruktury zamierza wyjść naprzeciw oczekiwaniom kandydatów na kierowców i zderegulować rynek jazd doszkalających. Dziś, gdy osoba, która ukończyła szkolenia praktyczne, uważa, że po 30 godzinach jej umiejętności wciąż nie wystarczą, by spokojnie podejść do egzaminu (czy po prostu by pewnie czuć się na drodze), musi wykupić jazdy doszkalające w OSK. Ich koszt, w zależności od miasta, waha się od 50 do 90 zł za godzinę.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.