Niedawno pokazano mi malownicze zdjęcia zrobione w kilku miastach Wielkiej Brytanii; kraju, który kojarzył mi się ze swoistym dostojeństwem, powściągliwością, umiarem – słowem brytyjską flegmą.
A jednocześnie z długoletnią tradycją prawniczą i duchem szacunku dla prawa. Tymczasem zdjęcia pokazywały ubranych w togi i tradycyjne peruki adwokatów stojących z transparentami przed gmachami sądów. Często z teczkami czy grubymi plikami dokumentów pod pachą. Tak właśnie wyglądał pierwszy w historii strajk, protest adwokatów na wyspach. Pierwszy – i od razu skutecznie na kilka godzin paraliżujący brytyjski wymiar sprawiedliwości. Stanęły sądy karne od Manchesteru przez Liverpool po Bristol. Sparaliżowany został nawet słynny londyński sąd Old Bailey.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.