Autopromocja

Promotor odpowiada za plagiat w pracy napisanej przez swojego seminarzystę

paragraf, prawo
Sąd apelacyjny podkreślił, że współautor pracy odpowiada za ewentualny plagiat nawet wówczas, gdy kwestionowany fragment napisał drugi z autorów; w szczególności gdy w pracy nie jest wyszczególnione, za którą część opracowania odpowiadają obaj autorzy.ShutterStock
19 stycznia 2019

Odpowiedzialność jest oczywista, gdy praca dyplomowa została potem przez promotora i seminarzystę wspólnie wydana. Niezależnie od tego opiekun naukowy powinien czuwać nad przebiegiem tworzenia artykułu naukowego. Stwierdził tak Sąd Apelacyjny w Szczecinie

Sprawa dotyczyła pracy stworzonej na studiach podyplomowych przez jedną ze słuchaczek. Pod opieką doktora B. S. stworzyła ona artykuł naukowy na temat zarządzania w oświacie. W trakcie prac nad tekstem promotor polecił zapoznanie się podopiecznej z książką prof. L. G., którą wcześniej sam przeczytał. Seminarzystce tak bardzo spodobała się książka profesora, że przepisała z niej fragment stanowiący ponad 5 proc. całej pracy. Pierwotne dzieło nie zostało jednak wskazane jako źródło przemyśleń.

Promotor nie dostrzegł plagiatu. Praca zaś spodobała mu się tak bardzo, że po ukończeniu studiów podyplomowych została opublikowana w internecie oraz wydana w niszowej książce o nakładzie 500 egzemplarzy. Pod artykułem były już jednak podpisane dwie osoby: promotor B. S. jako pierwszy oraz słuchaczka studiów jako druga.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: GazetaPrawna.pl / Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.