Chodzi o art. 58 par. 1 kodeksu wykroczeń, który przewiduje karę ograniczenia wolności, grzywny do 1,5 tys. zł lub nagany za żebranie w miejscu publicznym. Wykroczenie to może popełnić osoba, która wyciąga rękę po pieniądze, „mając środki egzystencji” lub jest zdolna do pracy. Teoretycznie więc ludzie niemający na chleb lub niezdolni do pracy nie podpadają pod wskazaną regulację. W praktyce jest jednak inaczej.
– Nie ulega wątpliwości, że znakomita większość sprawców powyższego wykroczenia to osoby ubogie, samotne, nieposiadające żadnych środków do życia ani wsparcia ze strony rodziny i bliskich. Tymczasem z policyjnych i ministerialnych statystyk jasno wynika, że najczęściej orzekaną sankcją jest kara ograniczenia wolności. Taka praktyka zdaje się jednoznacznie pozostawać w sprzeczności z domniemaną funkcją art. 58 par. 1 – wskazuje dr Adam Bodnar w wystąpieniu do ministra sprawiedliwości.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.